Świat marzeń i prawdy

Stres

Stres choroba cywilizacyjna... to taka formułka obiegowa, może to i prawda tylko... skąd ja mam wiedzieć czy dawniej się żyło bezstresowo?

Dla mnie stres jest czymś bardzo namacalnym, czymś, co mnie ogarnia bez reszty i nie pozwala racjonalnie myśleć, to coś, o czym nie chcę myśleć, a jednocześnie nie sposób przestać o tym myśleć. Stres rozsadza mnie od wewnątrz, ogarnia umysł i ciało, czuję jak wtedy wszystko przewraca mi się w środku, a mój umysł odmawia mi posłuszeństwa. Z czasem nauczyłem się go kiełznać... Tak sądziłem, jednak gdy on przychodzi, tracę rozum i nic nie jest w stanie zmusić mnie do racjonalnego myślenia.
Jedynie co jest dobre w stresie to to, że mogę się wysrać bez problemów, he he tylko czy to można zaliczyć na plus stresu? Co za przyjemność jest w siedzeniu ciągłym na kiblu, a jeśli nie ciągłym, to latanie na niego co kilka minut?

Łatwo poznać kiedy się stresuję, bo organizm mi wtedy wariuje, a dłonie i stopy mam zimne jak nieboszczyk, który już wystygł, choć zimno mi nie jest, a w pokoju panuje trzydziestopięciostopniowy upał.

Najgorsze jest to, że mogę tak się stresować godzinami, dniami, a wmawianie sobie, że to co ma się wydarzyć, jest w gruncie rzeczy mało istotne, bo i tak nastąpi, obojętnie czy się stresuje czy nie, jest tyle warte co zeszłoroczny śnieg ,czyli nie warte funta kłaków.
Stres jest zabójczy dla mnie i jeśli mogę go uniknąć, to unikam wszelkimi sposobami, niestety czasami się tak nie da, stres jaki by nie był, kiedyś w końcu mija, a wtedy czuję się... odrodzony, czuje się jak w ekstazie, mógłbym skakać z radości że już jest po.

Nawet myślenie o stresie jest stresem, to obłęd, stres to jedna z najgorszych chorób i nie wiem jak z nią walczyć, są niby psycholodzy, psychoanalitycy i inne tego typu persony, które zaglądają tobie w duszę, włażą z buciorami w twoje JA, gdy myślę o takich, jak dla mnie durnych specjalnościach, to od razu jestem chory i się... zamykam zamiast teoretycznie się otworzyć.

Tak więc, żyłem, żyję i będę żył w stresie... Prawda że pocieszająca perspektywa?!

Autor : Rafał vel. Puma (30.08.2005)

Rafał © 3.04.2006