Świat marzeń i prawdy

Przyjaźń

Większość życia byłem samotny, można powiedzieć 'samotny jak palec', nigdy nie odczuwałem potrzeby rozmowy z kimś gdyż tego nie znałem.

Poznaliśmy się ponad 4 lata temu, ja taki nieśmiały, zalękniony, pełen kompleksów a ty . pisarka, pamiętam że strasznie mnie to deprymowało, nie pamiętam już dlaczego jednak rozmawialiśmy z sobą pomimo mojego onieśmielenia. Długo trwało nasze . 'obwąchiwanie' się, nie miałem zaufania do nikogo choć raczej szukałem przyjaźni przez całe życie, z czasem zbliżaliśmy się do siebie jednak pewnego rodzaju onieśmielenie było nadal.

W tym samym czasie poznawałem i innych, nie zaprzeczam było miło, jednak czegoś w tych znajomościach mi brakowało, w zdecydowanej większości była to chęć przyjaźni jednostronna lub przyjaźni która nie w pełni mi odpowiadała a może byłem za wymagający?

Nadszedł czas gdy zapragnąłem ciebie bliżej poznać, wiedziałem już iż miałaś ciężkie przeżycia w przeszłości i byłem ciekawy ich, jednak nie wypytywałem ciebie o nie, nie chciałem ciebie stracić niepotrzebnym pytaniem, czułem że to może być to czego szukałem i trzymałem się tej wtedy jeszcze dosyć cieniutkiej nici.

Rozmawialiśmy o wszystkim i niczym, z czasem zyskiwałem twoje zaufanie a i ja nabierałem zaufania do ciebie, przyszedł moment gdy opowiedziałaś mi o swojej przyszłości, dla mnie to było bardzo ważne, nie dlatego że twoja przeszłość jakoś . wybitnie mnie interesowała lub była . ciekawa ale dlatego iż sama mi ją opowiedziałaś bez pytania, wtedy 'lody' między nami pościły na dobre.

Byliśmy tak różni a jednak znaleźliśmy wspólny język, co prawda czasami były . cichsze dni ale to nie oznaczało iż np. między nami były kłótnie, czasami wystarczała twoja obecność żebym czuł się dobrze, wiedziałem iż zawsze mogę się odezwać a ty mnie wysłuchasz i to było wspaniałe. Poznawaliśmy swoje życia, swój intymny świat który był zarezerwowany tylko dla nielicznych.
Przeszliśmy trochę razem, były zdarzenia przykre dla nas jednak te chwile nas jeszcze mocniej złączyły, zahartowały jak stal w ogniu brutalnego życia.

Znalazły się wspólne zainteresowania i takie które dla nas były zupełnie obce, może nie jestem dla ciebie idealnym partnerem do rozmów ale staram się, z natury jestem raczej milczący a ty lubisz rozmawiać, nie ważne że się różnimy, ważne jest to coś w środku co pozwala nam być razem w przyjaźni.

Nigdy nie myślałem o tobie jako o kobiecie, jestem pewien żeby to między nami zaciążyło gdybym nagle zaczął tak myśleć o tobie.

Cały czas mówię w czasie przeszłym a przecież to trwa nadal i będzie trwać mam nadzieje jak najdłużej. Łatwiej mi znosić trudy życia gdy wiem iż jest ktoś kto mnie wysłucha, pocieszy, otrze łzę która czasami spływa mi po liczku.

Autor : Rafał vel. Puma (11.08.2005)

Rafał © 3.04.2006